ORGANIZACJA TRYBU ŻYCIA – RYTM DNIA

Dla dzieci w wieku przedszkolnym regularny i rytmiczny tryb życia jest równie ważny jak w wieku niemowlęcym. Systematyczne przestrzeganie, aby wszystkie czynności wypadały zawsze o tej samej porze dnia, sprawia, że wykształcają się odruchy warunkowe i właściwie funkcjonują wszystkie narządy ustroju.

Godzinę porannego budzenia wybiera sobie dziecko samo. Jedne budzą się wcześniej, inne później, w zależności od tego, jak układa się dalszy porządek ich dnia. Dzieci wychodzące do przedszkola mają obowiązek rannego wstawania. Muszą więc iść odpowiednio wcześnie spać -11 godzin snu nocnego to norma dziecka w tym wieku, a do tego 1 lub 2 godziny w dzień, w zależności od  indywidualnej potrzeby dziecka.

Jeśli będziemy systematycznie układać dziecko do snu zarówno w dzień, jak i wieczorem, nie będzie kłopotów z zasypianiem. O jednym tylko nie zapomnijmy, że muszą być zachowane wszystkie warunki do zaśnięcia, a więc wygodne ułożenie, swobodne ubranie, lekkie okrycie (nie za ciepłe i nie za zimne), świeże powietrze, przysłonięte okna, spokój i cisza. Jeśli ułożymy dziecko do snu w dusznym pokoju, w blasku słońca i będziemy o bok głośno rozmawiać (dzieci interesują się rozmowami) lub słuchać radia czy oglądać telewizję – to nie dziwmy się, że dziecko w tych warunkach, nawet zmęczone i bardzo potrzebujące snu – nie zaśnie. Zdarza się, że dziecko systematycznie śpiące w dzień i dobrze zasypiające nagle jednego – drugiego dnia nie chce zasnąć. Często rodzice tłumaczą to sobie tym, że ono jest już tak duże, że nie potrzebuje w dzień spać i rezygnują z dalszego organizowania dziennego wypoczynku. Jest to postępowanie błędne. Dziecko może być przejściowo czymś pobudzone, podniecone, przeszkadza mu to w zasypianiu. Stan ten po kilku dniach minie i wszystko będzie po staremu. Obserwujemy to zwłaszcza przy pewnej zmianie, warunków czy otoczenia, nawet z zachowaniem poprzednich godzin, np. w czasie wyjazdów letnich, czy zimowych. Zbyt łatwo rezygnujemy z dziennego snu dziecka, czasem nawet dla własnej
wygody, bo gdy dziecko śpi, nie można nigdzie wyjść, trzeba swój program dnia dopasować do niego. Tak niestety jest – dopóki go nie wychowamy, nieraz musimy rezygnować ze swoich rozrywek i przyjemności dla dobra dziecka.

Podobnie jak z układaniem do snu przedstawia się przyzwyczajenie do przyjmowania posiłków w określonych, stale tych samych godzinach. Systematyczne przestrzeganie pory jedzenia powoduje odruchowe wydzielanie soków trawiennych o tej godzinie, kiedy wypada posiłek – powoduje to uczucie głodu właśnie o tej porze. Jeśli karmimy dziecko nieregularnie, nie przestrzegamy konkretnych godzin na śniadanie, obiad i kolację, dając dziecku co chwila coś na doraźne zaspokojenie głodu, bo obiad jeszcze nie jest ugotowany, a nie przywiązujemy do punktualności posiłków żadnego znaczenia, czynność przewodu pokarmowego ulega rozkojarzeniu, dziecko traci uczucie głodu, traci apetyt.

Musimy o tym pamiętać u dzieci chodzących do przedszkola, aby w niedzielę ich rytm dnia w domu był identyczny jak w przedszkolu – o tych samych godzinach obiad i po obiedzie wypoczynek. Podobnie w soboty, ponieważ przedszkole kończy się wcześniej, powinniśmy odbierać dziecko możliwie najwcześniej po obiedzie i położyć je jeszcze w domu na wypoczynek. Jeśli tych 2 dni w tygodniu me podporządkujemy do reszty, to przez pozostałe dni, a zwłaszcza w poniedziałki, są z dzieckiem duże kłopoty. W przedszkolu zaś należy zwrócić uwagę na warunki leżakowania, aby dzieci leżąc faktycznie mogły zasnąć, a nie nudziły się, pociły, nabierały z nudów złych nawyków, jak obgryzanie paznokci i samogwałt. Dzieci bardziej nerwowe, wrażliwe nie mogą spać w złych warunkach w przedszkolu, a odsypiają to w soboty i niedziele w domu, śpiąc nawet do 3 godzin.

W rozkładzie dnia nie może zabraknąć właściwego miejsca na różne rozrywki. A więc pamiętajmy, że bezpośrednio po posiłkach pozwalamy dziecku na zabawy spokojne – siedzące, jak rysowanie, budowanie z klocków itp. Natomiast wszystkie zabawy ruchowe – skakanie, bieganie, huśtawki, gra w piłkę itp. dziecko może rozpocząć nie wcześniej jak w godzinę po posiłku. Niestety i pod tym względem obserwuje się dużo grzechów, a już najwięcej widzi się tego w czasie wakacji, które mają być źródłem zdrowia, a często zapomina się wtedy o wszelkich zasadach higieny. Trzeba jednak
uświadomić sobie, że po takich wakacjach dziecko będzie miało niezwykle trudny okres adaptacji w przedszkolu, że utraci wszystkie korzystne, wykształcone poprzednio, odruchy warunkowe.